środa, 30 października 2013

Test na żywo: maskara Essence - Get Big! Lashes

Dobry! :)

Z samego rana zapraszam Was na test na żywo maskary, którą już chyba wszyscy znają. Kupiłam ją kilka miesięcy temu jak był na nią boom, ale miałam inne do zużycia i w połowie września się dorwałąm do tej :)




Maskara zamknięta jest w dużym, szarym opakowaniu


Szczoteczka jest olbrzymia!!



Zadaniem tuszu jest podkręcić nasze rzęsy i nadać im dużej objętości



Minusy dwa:
- mam dwie lewe łapki i często się tą szczoteczką brudzę :D
- na czubku nabiera się wielki kleks.


A teraz zapraszam na film :)



Buziaki
A x


11 komentarzy:

  1. Kleks się chyba zbiera na większości mascar, nawet na mojej ulubionej Max Factora. I na Essence, i na Maybelline i milionach innych, które używałam...

    Podoba mi się efekt na Twoich rzęsach, strasznie załuję, że nie skusiłam się na nią parę dni temu, kiedy będąc w Super-pharmie było -40% na kosmetyki do makijażu! A miałam wybrać sobie jakąś mascarę nową... Aj, jaka szkoda :(

    Co do tych dwóch lewych rąk to uwierz, że nie tylko Ty masz taki problem! Jak zaczęłam słuchać Twojego narzekania na tą szczoteczkę to od razu skojarzyło mi się marudzenie mojej mamy, która wybierają mascarę zawsze szuka tych małych, klasycznych szczoteczek i przerażona patrzy na te wielkie z pytaniem: Co ja miałabym z tym robić? :D

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, że kleks jest zawsze, ale ten jes gigant!! :D :D
      ja po prostu mam dwie lewe łapki.... :P w sumie to pierwsza duża szczota, którą się tak paprzę dookoła. Wcześniej jakoś sobie radziłam :D Małe wkładam sobie do oka, bo ich nie czuję i nie widzę :D

      Usuń
  2. zapisałam Cię do wymianki pod nr 6, gdyż jedna z osób zrezygnowała i nie chciałam przesuwać całej kolejki :) ale to nie robi żadnej różnicy, chciałam tylko poinformować, gdybyś się nie mogła odnaleźć na liście :)

    ale masz czadową wejściówkę w filmiku! :)
    szczoteczka jest naprawdę olbrzymia ;o do tego klasyczna, a ja zdecydowanie wolę te silikonowe, jednak wypróbowałabym ją z czystej ciekawości :) widzę, że fajnie pogrubia rzęsy.
    Moim ulubieńcem jest żółty wibo lovely <3 kosztuje grosze, bo poniżej 10 zł, a jest genialny ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, dzięki! :) bardzo jestem ciekawa tej zabawy :)
      dziękuję :) wieki mi zajeło znalezienie odpowiedniego intro :)
      te włoski są takie a'la silikonowe, nie są do końca "włosowate". Tuszu z Wibo jeszcze nie miałam, nie mam tu dostępu :(

      Usuń
  3. Raczej się nie skusze, właściwie nie używam już mascar ze szczoteczkami innymi niż gumowe, te z włoskami się u mnie nie sprawdzają. Piszesz powyżej, że te są takie a'la silikonowate, ale jakoś mi nie wyglądają :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisałam, że są a'la silikonowate, bo takie są w dotyku i jak się im przyjrzymy naprawdę blisko, Są cieniutkie i gęste, dlatego sprawiają wrażenie "włosia", ale włosiem nie są :) mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi :D

      Usuń
  4. Nie podaba mi się efekt
    Obserwujemy? Jeśli tak zaobserwuj pierwsza i napisz mi w komentarzu .:)
    http://dark-paradise1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie miałam jeszcze żadnego tuszu z Essence... Moje ulubione tusze pochodzą z Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa! zapomniałam! :D wstawię razem z nowym odcinkiem :) dzięki!

      Usuń
  7. Niewstawilas ksiazek na bloga ale yt mnie nie zawiodl:D
    A tusz fajowo sie prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam do komentowania! :)