wtorek, 10 września 2013

Nivea - chusteczki oczyszczające / do demakijażu

Witajcie Kochani!

Lubię zmywać makijaż chusteczkami do tego przeznaczonymi, a co za tym idzie lubię próbować różne dostępne na rynku. Pisałam Wam już o tych z L'Oreal (KLIK), a o chusteczkach firmy Simple mówiłam wielokrotnie na YouTube (zanim zaczęłam pisać bloga). Tym razem pod lupę poszły chusteczki z Nivea.

Marka oferuje nam kilka rodzajów chusteczek, ja zdecydowałam się na te z serii Pure & Natural do wszystkich typów cery.


W opakowaniu, typowym dla tego typu produktów, znajdziemy 25 dobrze nasączonych chusteczek. Przeznaczone są one do demakijażu jak i do oczyszczania, tonizowania i nawilżania skóry.

Makijaż twarzy i oczu zmywają dość dobrze, jednak maskara jest już wyzwaniem. Ale to jest akurat typowe dla chusteczek, moim zdaniem nic nie radzi sobie z maskarą lepiej niż nasączony płątek kosmetyczny :)

Chusteczki nie podrażaniają buzi ani oczu. Nie zauważyłam jakiegoś super nawilżenia, ale też moja skóra nia była wysuszona. Niestety po kilku dniach stosowania tych chusteczek, moja skóra zaczęła wydzielać więcej sebum w ciągu dnia.

Na opakowaniu możemy przeczytać, że skład produktu jest wolny od:
- parabenów
- silikonów
- związków koloryzujących
- olejów mineralnych
- alkoholi


Natomiast możemy znaleźć olejek arganowy i aloe vera, które ku zaskoczeniu są w składzie już na trzecim i czwartym miejscu. Dla ciekawskich pełen skład :)


Jeśli chodzi o zapach, to jest miły, świeży, nie drażni.


Podsumowanie:
+ bez problemu zmywają makijaż twarzy czy też cienie/kredki z powiek
+ cena - około £2.50
+ chusteczki w opakowaniu nie wysychają (jeśli jest dobrze zamknięte)
+ dość dobry, pzyjazny skład
- nie radzą sobie z maskarą
- chusteczka, którą mamy w dłoni szybko wysycha


Moja ocena: ☼☼☼ + / 5


Nie są to najlepsze chusteczki jakich miałam przejymność używać. Raczej już po nie ponownie nie sięgnę, bo używanie ich nie było przyjemnością.


Znacie te chusteczki? Może macie jakieś swoje ulubione?



P.S. Odsłony bloga przekroczyły 10 tysięcy, a nawet już 11 tysięcy, za co chciałam Wam bardzo, bardzo podziękować! A co za tym idzie - będę miała dla Was rozdanie :) Szczegóły pojawią się jeszcze w tym tygodniu :)



Buziaki
A x


9 komentarzy:

  1. zmywanie makijażu chusteczkami to mega wygoda, zwłaszcza na wyjazdach:) szkoda, że u mnie żadne się nie sprawdzają, bo tylko podrażniają moją skórę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, podczas wyjazdów to super udogodnienie! :)
      uuu to niefajnie :( może w końcu znajdą się takie, które będę współgrać z Twoją cerą :)

      Usuń
  2. Ja obecnie używam chusteczek bebeauty z biedronki i są fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dużo czytam ostatnio o produktach bebeauty! Niestety nie mam dostępu do Biedronki :(

      Usuń
  3. Niestety u mnie chusteczki mocno podrażniają okolicę oka, choć często kuszą,że może te nie zrobią mi krzywdy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dość długo używałam chusteczek tylko do zmywania twarzy, omijałam oczy i skórę tuż pod oczami. Do zmywania tych miejs używałam płynów micelarnych, dwufazowych itd itd. chyba, że lubisz mieć jeden kosmetyk do wszystkiego? :)

      Usuń
  4. Ja do twarzy używam chusteczek do pupki niemowlaczka i wszyscy się ze mnie śmieją :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam o tym! ale tylko w kontekście odświeżania twarzy, przemywania skóry bez makijażu. Nie słyszałam, żeby ktoś zmywał nimi makijaż. Ty tak robisz? Bardzo mnie ciekawi, czy one faktycznie się do tego nadają! :)

      Usuń
  5. ja jakoś nie mogę przekonać się do chusteczek...mam wrażenie, że jestem wtedy jakaś taka niedomyta i zawsze kończy się i tak tradycyjnym myciem z użyciem wody:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam do komentowania! :)