poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Okiem telefonu: gdzie byłam, gdy mnie nie było?

Cześć :)

Tak jak obiecałam - porcja zdjęć dokumentująca co robiłam i gdzie byłam gdy mnie nie było tutaj z Wami. Mam nadzieję, że zdjęcia się Wam spodobają.

Wróciłam z 24godzinnego wypadu do Polski, vlog z weekendu chyba będzie, podejmę ostateczną decyzję jak zmontuje materiał ;)
A tymczasem zabieram się za pisanie dla Was recenzji!

czasem jadam zdrowy lunch w pracy :D

tak wyglądał trzeci dzień walki z przeprowadzką....




dla ochłody :)

ulubiony klub mnie nie zawiódł - pyszny koktajl!

8 litrów pyszności o nazwie Pimms dla chłopaków, jako paliwo przy przeprowadzce :D
lecimy do Chorwacji!! :) a w górach śnieg o.O

widok z naszego tarasu :)
widok z klifu, z którego schodziliśmy na plażę

widok z naszej plaży :)
a tak się wygrzewałyśmy w słoneczku :)

trochę zwiedzania...

jeszcze więcej zwiedzania...

znowu zwiedzanie... :P
codzienna sesja czytania książek. Przy takim widoku można czytać bez końca!

znowu zwiedzamy

przystawka - wędzony łosoś - pychaaaaa

Karlovacko - mega pyszne piwo. Non stop piłam to po prawej - czyli cytrynowy Radler. Najpyszniejsze smakowe piwo pod słońcem!
kalmary pocięte w pierścionki i zrobione na girllu w panierce - mniam!!

a tu bardzo pyszna rybka w sosie z białego wina :)

tak, znowu zwiedzamy :D

i oglądaliśmy takie zachody słońca :)
trzeba przecież było zobaczyć coś więcej niż morze i kamienie!

na przykład pozostałości po cesarstwie rzymskim :)
tak, to jest tort

i to też jest tort

lecę do Polski! na chwilę :D

co prawda moje sotrczyki bardzo mocno podupadły na zdrowiu podczas moich wakacji, ale za to wyrosły mi w kuchni papryczki chilli :)

a w Oxfordzie na ulicy można spotkać naprawdę wspaniałych artystów!

Buziaki
A x