wtorek, 9 lipca 2013

Czerwcowe zakupy !

Siemka,

W czerwcu niby nie robiłam zakupów, a jednak kilka rzeczy się znalazło :) Nie chcę już przedłużać i czekać z pokazaniem ich Wam, bo za kilka dni jadę na zakupki pod kątem wakacyjnego wyjazdu, i wtedy byłoby tego już za dużo...
A z tego co wiem, to lubicie częste posty o zakupach i nowościach :)

Będzie duży mix, bo i kosmetyki i rzeczy kompletnie z tym tematem niezwiązane :)



Zapraszam :)


W notce o ulubionych lakierach w czerwcu (KLIK) pisałam, jak bardzo opierałam się przed kupnem lakierów Rimmela z serii Salon Pro. I ostatecznie kupiłam aż trzy!! :)
411 Navy Seal, 711 Punk Rock i 705 Reggae Splash :)


Są super! O Navy Seal już pisałam konkretniej własnie w wyżej poklinkowanym poście. O Reggae Splash będzie niebawem, a Punk Rock chyba poczeka na mniej słoneczną pogodę ;)

Wszystkie kupione w Superdrug.



Pokusiłam się na Essie Mojito Madness, bo w internecie wyglądał super. W rzeczywistości troszkę gorzej, ale i tak mi się podoba ;) Nie sądzę jednak, że będę go używać na całe paznokcie, raczej tylko pojawi się w formie dodatków, czy też wzorków.
No i długo wyczekiwany Mint Candy Apple!!! O nim chyba nie muszę się rozwodzić? :)



Mojito Madness zakupiłam przez internet, a Mint Candy Apple na eBay'u prosto z USA - wyszło dużo taniej niż kupowanie w drogerii w UK.



Mimo iż w ostatnich miesiącach kompletnie przestałam robić sobie kreski na powiekach pasujące kolorem do bluzki, to wiem, że niebawem do tego wrócę. W związku z tym do kolekcji dołącza Avon SuperShock w kolorze Blackberry.


Szampon Aussie - pisałam o nim troszkę w ostatnich ulubieńcach (KLIK), a niebawem pojawi się pełna recenzja :)



Żel do mycia twarzy - Nivea Daily Essentials dla skródy normalnej i mieszanej.



L'Oreal Absolute Make-up Remover: Eye and Lip - recenzja TUTAJ.



Chusteczki do demakijażu z L'Oreal i Nivea, recenzje niebawem, oraz chusteczki odświeżające/bakteriobójcze z Carex, które zawsze mam w torebce.



Udało mi się również wylicytować zestaw miniaturowych perfumów Calvin Klein - normalnie taki zestaw kosztuje £30-35, ja zapłaciłam połowę mniej :)



Jeszcze się Wam nie chwaliłam, ale po bardzo długiej przerwie, która spowodowana była natłokiem obowiązków i brakiem czasu, powróciłam do regularnych ćwiczeń. Na razie 3-4 razy w tygodniu siłownia i raz basen, docelowo będzie 3 razy w tygodniu siłownia i 2 razy basen.
Z ciekawości zamówiłam sportowy biustonosz, ale sklep się pomylił i wysłali mi crop top. No cóż. Wyglądają prawie identycznie, więc nie chciało mi się odsyłać i czekać na nowy. Dodatkowo zamówiłam też małą, kobiecą sportową torbę Lonsdale :)




Obie rzeczy zakupione w Sports Direct.


Na car boot sale znalazłam też bardzo fajny portfel, mój już niestety nie wygląda dobrze, ale ma już dobre 3 lata, więc i tak jestem z niego dumna! :)
Ten kosztował "aż" 1 funta!  hihi




Uff, troszkę tego się nazbierało! :) Chyba muszę takie posty robić jeszcze częściej.
Ostatnio kompletnie nie kupowałam ubrań, nawet nie czułam takiej potrzeby. Trochę mi z tym dziwnie jak to sobie uswiadomiłam :) No ale miejmy nadzieję, że jak pojadę w sobotę na zakupy to jeszcze się załapię na wyprzedaże :)



Dla tych, którzy wolą wersję gadaną:




Jak Wam się podobają moje zakupki? :)



Buziaki,
A x