piątek, 17 maja 2013

Ziaja: Kuracja drenująca - żel pod oczy przeciw obrzękom

Cześć!! :)

Jak wiecie w kwietniu zakupiłam kilka kosmetyków z Ziaji - pisałam o nich TUTAJ.
Na pierwszy ogień poszedł produkt, do którego byłam nastawiona dość sceptycznie, jednak po cichu pokładałam w nim wielkie nadzieje. Przez to, że pracuję cały dzień przy komputerze, to od kilku lat mam dość duże worki pod oczami. Wcześniej ich nie miałam, więc w głębi ducha wiedziałam, że na pewno musi być sposób na pozbycie się ich. Próbowałam różnych roll-on'ów np. z Garnier czy Simple, ale kompletnie nic nie pomogły. Okłady z ogórka i inne domowe sposoby też zdawały się na nic.
Przyznam się szczerze, że poza tym, że Ziaja istnieje, to nie wiedziałam o tej marce nic. Dodatkowo z jakiegoś powodu byłam święcie przekonana, że jest równie droga co Vichy. Na całe szczęście powiedziałam to głośno jak byłam z mamą na zakupach i szybko wyprowadziła mnie z błędu. W sklepie kompletnie zwariowałam i nie wiedziałam co kupić, może też dlatego, że nie potrzebowałam żadnego konkretnego kosmetyku. Porozmawiałam z bardzo miłą Panią eskpedientką i tak oto w mych rękach wylądował żel przeciw obrzękom.




W pudełku znajdziemy dość poręczną tubkę z produktem. Taka tubeczka ma pojemność 15ml i kosztuje tylko 9.50 zł. Jest to produkt z linii Ziaja Med, czyli kosmetyków troszkę bardziej "leczniczych" niż zwykłe linie do pielęgnacji. Żel jest prawie przezroczysty i nie jest zbyt wodnity.


Tubka jest zakończona bardzo wąską szyjką, co sprawia, że dozowanie żelu jest banalnie proste.


Tę kurację należy stosować codziennie na noc, a żel nakłada się na oczyszczoną skórę pod oczami oraz na powieki. I tu mała uwaga. Chwilę po wklepaniu kosmetyku w skórę pod oczami, zaczyna ona niesamowicie piec. Pojawia się uczucie miliona małych igiełek wbijających się przez skórę wgłąb twarzy... Uczucie paskudne, utrzymuje się 2-3 minuty i znika. Wachlowanie się czymś zdecydowanie pomaga! Na początku się tego przestraszyłam, myślałam, że to reakcja alergiczna. Na szczęście efekt ten jest oznaką, że mamy zbyt dużo wody w naszych "workach" oraz że produkt zaczyna działać. W miarę stosowania, to uczucie staje się coraz słabsze, aż w końcu znika.

Pierwsze efekty zauważyłam już po 3 dniach, a po około tygodniu po raz pierwszy od niepamiętnych czasów obudziłam się rano bez worków pod oczami! Było to dla mnie coś niesamowitego! Nie przestałam stosować kuracji jeszcze przez kolejne dwa tygodnie. Worków nie było i co najważniejsze nie powracały.
W ulotce jest napisane, że jednym z działań tego żelu jest "zapobieganie zatrzymywania wody w skórze". Zrobiłam sobie kilkudniową przerwę, żeby sprawdzić, czy ulotka nie kłamie. Nowe worki zaczęły się pojawiać dopiero po około 6-7 dniach, co uważam za duży sukces.

Skład dla ciekawskich:


Postanowiłam kontynuować stosowanie żelu, ale już nie jako kurację, lecz jako środek zapobiegawczy. Używam kosmetyku raz na 2-3 dni i w moim przypadku jest to wystarczająco, żeby nowe worki nie zdążyły się pojawić.

Pamiętajcie jednak, że tego typu kuracje same w sobie nigdy nie pomogą. Potrzebna jest zdrowa dieta (nie mam na myśli odchudzania, czy też jedzenia samych warzyw) i relatywnie zdrowy tryb życia. Bardzo ważne jest aby nasza skóra miała okazję zaczerpnąć świeżego powietrza i poczuć odrobinę słońca.


Moja ocena: ☀☀☀☀☀ (5/5)

Gdzie kupić?
W Polsce:
- sklepy Ziaja (rozlokowane w całym kraju, TUTAJ możecie sprawdzić gdzie dokładnie): 9.50 zł
W Anglii:
- na stronie Dobre Kosmetyki - KLIK - £2.80



Buziaki,
A x