poniedziałek, 18 lutego 2013

Lutowy Glossybox - recenzja

Cześć Kochani,

Przyszedł czas na recenzję produktów zawartych w lutowym Glossyboxie. Część z nich kompletnie mnie zachwyciła, inne wręcz przeciwnie. Zapraszam do obejrzenia filmiku i przeczytania moich szczegółowych opinii na temat tych pięciu kosmetyków.

Co było w lutowym pudełku?



Pozwólcie, że zacznę od tego co mi się najmniej podobało, a skończę na ulubionym produkcie :)

1. Anatomicals - żel pod prysznic
Kawałek opisu brzmi: "Naturalne właściwości lecznicze róży i jasminu sprawią, że poczujesz się świeżo i pachnąco jak kwiat". To chyba jedyne z czym się zgodzę. Żel pachnie różami bardzo intensywnie, jakgdyby wąchało się wielki bukiet świeżych róż. Jednak jaśminu nie wyczułam. Zapach idealnie przenosi się na skórę! Używałam go do wieczornego przysznicu i jeszcze rano cała pachniałam różami, i to dość intensywnie :)
Są jednak dwie rzeczy, które mi się w tym żelu nie podobają: konsystencja i pienienie. Kosmetyk ten jest bardzo wodnity, przez co musiałam użyć go dużo więcej niż innego żelu. Uważam, że jest to bardzo niewydajne. Na dodatek żel prawie w ogóle się nie pieni. Wiem, że na pewno wielu z Was by to w ogóle nie przeszkadzało, i nie jest to jakaś wielka wada tego produktu, ale ja po prostu uwielbiam dużo piany :)
Po zużyciu tej tubki raczej już po ten żel nie sięgnę. Chociaż zapach kusi..... :)

2. ModelCO - "paletka" dwóch cieni Bronzed Goddess, odcienie Maledivy i Jamajka
Do tych cieni jestem dość neutralnie nastawiona. Są to cienie kremowe, z drobinkami brokatu. Brąz jest bardzo dobrze napigmentowany i świetnie się rozprowadza na powiece, czego nie mogę powiedzieć o tym jasnym kolorze. Może to wina mojej bazy, albo po prostu skóry, ale beżowy kolor przyda mi się jedynie do delikatnego rozjaśnienia pod łukiem brwiowym. Ciemny brąż natomiast jest bardzo fajny! Można stworzyć zupełnie inny efekt w zależności od tego ile cienia nabierzemy na pędzel, lub ile warstw nałożymy na powiekę. Wiem, że tyczy się to praktycznie każdych cieni, ale miałam takie, które można było nakładać i nakładać, i nic nie było widać. Jak dla mnie ten brąz nadaje się do wieczorowych makijaży, osobiście nie użyłabym go do zwykłego makijażu dziennego.
W Glossyboxie zawarto 2/3 tego proudktu. Regularna paletka Bronzed Goddess ma 3 cienie.

3. Micabella Cosmetics - Mineralny róż (MB-5 Terra Cotta)
Róż ten jest zrobiony w 100% z naturalnej miki, co zdecydowanie wpływa na cenę. Za 9 gram trzeba zapłacić aż £34,95! Jednak uważam, że produkt jest warty swojej ceny. Kolor idealnie wtapia się w skórę i dopasowuje do cery, nadając bardzo naturalnego, zdrowego wyglądu. Minusem jest fakt, iż produkt jest bardzo sypki, przez co trzeba go użyć nieco więcej niż różu w kamieniu.

4. Helen E Cosmetics - Nawilżająca szminka w kolorze Cafe au lait
Aktualnie moja szminka numer 1!! Jest bardzo kremowa, w ogóle nie przesusza ust, wręcz przeciwnie - pozostawia je nawilżone. Nie pozostawia uczucie skorupy na ustach, a do tego pięknie wygląda. Delikatny złoto-brązowy kolor, z brokatowymi drobinkami jest wręcz idealny na wieczorne wyjście. Szminka bardzo długo utrzymuje się na ustach, a jedzenie i picie jest jej niestraszne. Nie wiem czy mogę coś negatywnego o niej powiedzieć. Osobiście jestem zachwycona i muszę przyjrzeć się też innym kolorom! :)


5. Docteur Renaud - malinowy krem
Najpierw muszę Was przeprosić za wprowadzenie w błąd. Cały czas mówiłam, że to jest krem do rąk, jednak nigdzie nie jest napisane, że właśnie do tej częsci ciała jest przeznaczony. Glossybox zasugerował używanie tego kremu do twarzy i szyi. Ja jednak używałam go do moich dłoni. Także wybaczcie!
Krem ten zawiera cztery różne ekstrakty z malin jak również fito-endorfiny, które pobudzają aktywność komórek. Powoduje to, że skóra "będzie wyglądać pięknie, będzie perfekcyjnie nawilżona i chroniona przez cały dzień". Zgadzam się z tym w 100% :) Mój obsolutny faworyt w tym pudełku!


Zapraszam na filmik, a poniżej linki i ceny kosmetyków opisany powyżej :)


1. Anatomicals - żel pod prysznic
Polska - znalazłam jedynie w sklepach internetowych (np tu: KLIK) - około 17 - 19 zł, w zalezności od sklepu
UK - drogerie, supermarkety, cena £3 - £5
2. ModelCO - Bronzed Goddess
Polska - nie mogłam nigdzie znaleźć. Dajcie znać jeśli wiecie gdzie można te cienie kupić
UK - TUTAJ oraz w drogeriach Boots - £18
3. Micabella Cosmetics - Mineralny róż (MB-5 Terra Cotta)
Polska - nie mogłam nigdzie znaleźć. Ale na ich oficjalnej stronie można zamawiać do różnych krajów Europy, podają cenę po włożeniu produktów do koszyka
UK - TUTAJ - £34,95 za 9 gram
4. Helen E Cosmetics - Nawilżająca szminka w kolorze Cafe au lait
Polska - nie mam szczęścia! Jeśli wiecie gdzie można dostać te szminki to proszę dajcie znać
UK - TUTAJ - £8
5. Docteur Renaud - malinowy krem
Polska - spis gdzie można kupić kosmetyki tej firmy: KLIK
UK - TUTAJ - £24.95 za 50 ml, lub na eBayu £5 - £15 za 30 ml


Buziaki
A x